Archive for March, 2009

Pułapka przedruku artykułów

Posted Tuesday, March 31, 2009 by Partner

Do czego służy przedruk artykułów wszyscy wiedzą. Jest to kolejna forma promocji siebie i swoich stron poprzez umieszczanie odpowiednich linków do swoich stron w artykule, który udostępniamy do przedruku.

Dzis jednak przeglądając statystyki swoich artykułów w Artelisie i wcześniej jeszcze zaglądając do jednej ze swoich stron, na której znajduje się jeden najważniejszy dla mnie artykuów zauważyłem jeden problem, który może dotyczyć także innych.

Problem z Artelisem
Otóż problem polega na tym, że napisałem kiedyś dość dobry artykuł, który umieściłem początkowo na jednej ze swoich nowych stron. Artykuł tam się zaindeksował i wszystko było ok. Później nie zmieniajać treści dodałem ten sam artykuł do Artelisu po kilku dniach. Oczywiście po jakimś czasie artykuł ten wyindeksował się z mojej młodej strony i zaindeksował w Artelisie. I tak jest do dziś. Dlaczego tak się dzieje?

Problem tkwi w samym Google a raczej w ich algorytmie. Przy zduplikowanej treści (a tak było w tym przypadku) bierze on pod uwagę historię i wartość domeny, na której znajdują się zduplikowane treści. Jeśli tak jak było w moim przypadku najpierw umieszcze artykuł na nowej stronie postawionej na świeżej domenie a później ten sam artykuł dodam np. w Artelisie, który jest o wiele starszy i ma większą wartość to algorytm może uznać, że prawowitym “właścicielem” treści jest ta starsza strona. I tak właśnie było tutaj. Artykuł został zaindeksowany na Artelisie a wyindeksowany na mojej świeżej stronie.

Rozwiązanie
a) Rozwiązać ten problem można tak, że należy dodać artykuł do swojej strony i poczekać jakiś spory kawałek czasu aby dać czas Google na to aby utwierdziło się w przekonaniu, że artykuł jest na naszej stronie i tam powinien być jako oryginalny tekst. Dopiero po jakimś czasie dodać swoj artykuł do Artelisu.

b) Innym rozwiązaniem jest zwyczajnie zmiana treści. Nie musi to być zmieniona całość ale wystarczy zmienić 30% tekstu i powinno być ok.

Czy muszę płacić za korzystanie z Wordpressa?

Posted Saturday, March 21, 2009 by Partner

Był już gościnny wpis od Krzysztofa Króla a teraz pora na dziewiczy wpis, który będzie odpowiedzią na pytanie, które dostałem od jednego z czytelników.

Otóż czytelnik Xor zapytał czy:

Czy tworząć blog/serwis oparty na systemie WordPress i łącząc go później z jakimś programem partnerskim np Złote Myśli dochody przez nią generowane będa przekazywane mi jako autorowi strony czy może autorowi skryptu WordPress ??

Jak się to ma do innych systemów np Joomla

Otóży sytuacja wygląda tak, że zarówno Wordpress jak i Joomla udostępnione są na licencji GNU General Public License czyli za korzystanie czy modyfikowanie tego skryptu nie ponosisz żadnych kosztów na rzecz ich twórców (tak długo jak długo korzystasz z nich zgodnie z zasadami licencji).

Poza tym tworząc stronę czy to w zwykłym HTMLu czy korzystając z gotowych skryptów lub platform blogowych możesz na swoich stronach mieć i robić z nimi co chcesz tak długo jak długo nie łamiesz nimi regulaminów ani prawa.

Twoje zarobki czy to w programie partnerskim złotych myśli czy jakimkolwiek innym obliczane i przechowywane są w panelu administracyjnym danego programu. Żadna informacja o Twoich zarobkach nie wychodzi na zewnątrz więc nikt nie wie ile, na czym i gdzie zarabiasz prócz Ciebie i właściciela danego programu partnerskiego. Więc tymbardziej Twoje zarobki nie mają związku z tym gdzie i jak sprzedajesz towar i zgarniasz swoje prowizje.

Dlatego też spokojnie możesz korzystać z Wordpressa, Joomli, Drupalu czy Bloggera bez obaw, że ktoś zgłosi się do Ciebie z pretensjami i roszczeniami co do części Twoich zarobków.

Wyobraź sobie, że pracujesz w Rabenie i jeździsz Volvo. Czy Volvo zgłosi się do Ciebie z roszczeniem do części Twojej miesięcznej wypłaty dlatego, że pracujesz jeżdżąc tirem marki Volvo? Nierealne, prawda?

ps. Jeśli też masz pytanie, które Cię nurtuje lub chcesz dołączyć swój gościnny wpis na tym blogu to zapraszam do współpracy : )

Wordpress jako strona statyczna

Posted Wednesday, March 18, 2009 by Partner

Ostatnio wpadłem na pomysł stworzenia strony, która tak właściwie będzie zawierała w sobie dosłownie kilka (3-4) artykuły i właściwie nic więcej poza regulaminem i zasadami użytkowania serwisu.

Mogłem to zrobić w postaci strony statycznej czyli ściągnąć jakiś darmowy szablon lub stworzyć go samemu, pobawić się trochę w xhtmlu i css i mieć gotową stronę z 6 podstronami. Jednak na tyle nie lubie męczyć się w kodzie (choć nie sprawia mi problemu), że postanowiłem do tego pomysłu zaprządz znanego i lubianego przeze mnie wordpressa. Może Ci się to wydać dziwne ale więcej jest plusów niż minusów (o ile są) takiego rozwiązania.

Po pierwsze to już sam fakt łatwości instalacji i konfiguracji wordpressa przemawia na jego korzyść. Po drugie możliwość pisania nowych wpisów (wiem, że miały być tylko 4 artykuły ale zawsze mogę dodać jeszcze kilka nowych jeśli się zdecyduje) i ich edycji nie wymaga ode mnie grzebania po serwerach i kodzie a jedynie zalogowania się do PA. Po trzecie możliwość ustawienia strony głównej jako konkretnej podstrony zamiast listy najnowszych wpisów. Po czwarte możliwość usunięcia daty wpisu i autra (i dodanie dowolnej informacji) powoduje, że tak właściwie strona postawiona na WP wygląda jak zwykła strona statyczna. Po piąte to pluginy i modyfikacje, dzięki którym mogę zrobić z wordpressem praktycznie wszystko. Po szóste to możliwość dodania wpisów przez osoby zarejestrowane co wykluczone jest w przypadku strony statycznej.

I tak powstała strona, do której dostęp jest dopiero po rejestracji. Bez tego wyświetla się tylko strona główna a przejście do dowolnej kategorii skutkuje pojawieniem się komunikatu o wymogu rejestracji. Strona posiada 6 podstron, z których dzięki tagom robi się ich 14 (site to kolejna zaleta WP). Wygląda ona jak zwykła strona statyczna dzięki czemu uzyskałem efekt jaki chciałem i zachowałem zarazem możliwość rozbudowy strony o nowe elementy bez konieczności większej babraniny.

Wordpress zwyczajnie ułatwia życie, choć wymaga instalacji i konfiguracji to mimo wszystko jest znacznie bardziej przyjazny w użytkowaniu niż strona statyczna.

Wyniki testu

Posted Sunday, March 15, 2009 by Partner

Jakiś czas temu przy okazji swojej nadproduktywności wspominałem o teście jaki prowadze do dziś.

Test ten polega na sprawdzeniu tego jak systematyczność i ilość dodawanych wpisów (czyli aktualizacji serwisu) ma wpływ na pozycję w wynikach i odzwierciedlenie tego w statystykach. Minęło już trochę czasu i postanowiłem sprawdzić jak to wygląda.

Test przeprowadzałem równolegle na dwóch witrynach:

Strona A
Średnio młoda domena, do której codziennie dodawałem jeden wpis. Strona była równolegle linkowana Adderem jak i z zaplecza.

Strona B
Także średnio młoda domena. Wpisy były dodawane co pare dni (4-5). Także była linkowana co pare dni z zaplecza. Adder skończył się dużo wcześniej.

Pozycje w SERPach

Strona A była obserwowana na trzy interesujące mnie frazy. I tak na początku tylko jedna fraza była na pozycji 86 a pozostałe dwie poza top 100. Statystyki zacząłem zbierać od stycznia. Strona pod koniec lutego doszła do pozycji 18, 33, 49. Przypominam, że wcześniej tylko jedna fraza była na pozycji 86.

Strona B obserwowałem dwie interesujące mnie frazy. I tak na początku strona była na te frazy w okolicach 40-60 miejsca. Po “ataku” postami wspięła się przez 3 miesiące na pozycje 17 i 20.

Statystyki
Strona A na początku zanim zacząłem test generowała ruch na poziomie 4,5 tysiąca wejść tygodniowo. Stopniowo z dnia na dzień strona zyskiwała na oglądalności od początku testu. Dziś generuje ona tygodniowo ruch z przedziału 7-8,5 tysiąca wejść.

Strona B w początkowej fazie generowała ruch około 300 wejść tygodniowo. Dziś jest to ruch rzędu 1 tysiąca wejść tygodniowo.

Podsumowanie
Widać doskonale, że codzienna lub systematyczna co kilkudniowa aktualizacja serwisu ma duży wpływ zarówno na pozycję w wynikach wyszukiwania jak i na generowany ruch na stronie.
Dodatkowy ruch nie wynika to z linkowania tych stron bo na efekty tu trzeba czekać długo (choć może) ani też z nagłego przyrostu site choć to może mieć wpływ na FSB dla nowych podstron. Jednak skupiałbym się na tym, że wzrost ma źródło w częstj aktualizacji co daje robotom wyszukiwarek sygnał, że strona żyje i jest wartościowa.

ProPartner reguluje zaległości

Posted Wednesday, March 11, 2009 by Partner

Zgodnie z tym co wczoraj pisałem ProPartner wrócił znów do żywych. Pieniądze z ostatniej wysłanej faktury są już na koncie. To już druga wypłata z ProPartnera.

Wygląda na to, że powoli wszystko wraca do normy. Szkoda by było stracić tak dobry sposób na zarobek ; )
Mam nadzieję, że jak się pozbierają to zaczną dalej rozwijać swój serwis.

Copyright © 2010 Programy partnerskie
Powered by WordPress - Design by ID Themes - ProPartner reguluje zaległości
Znajdziesz tu najlepsze programy partnerskie, które dadzą Ci możliwość zarabiania w internecie na swojej strone www, forum, blogu czy ministronach. Dochód pasywny jest dla Ciebie! : )